sobota, 27 lutego 2016

Komórki macierzyste kluczem do długowieczności

macierzyste2.jpg

Niewielu spośród nas nie słyszało dotąd o komórkach macierzystych. Ostatnimi czasy pojęcie to robi zawrotną karierę. Wygląda na to, że przyszłość medycyny należy właśnie do komórek macierzystych. Proponuję, byśmy przyjrzeli się temu zagadnieniu z bliska - tak, abyśmy zyskali ogląd, co też to takiego jest.
Komórki macierzyste są to takie komórki, które jednocześnie posiadają dwie zdolności:
- potencjalnie nieograniczonej liczby podziałów (samoodnawiania swojej puli, czyli proliferacji)
- różnicowania się do innych typów komórek.
Z uwagi na ich pochodzenie można je podzielić na:
- zarodkowe komórki macierzyste (ECS), które pochodzą z komórek zarodka
- dorosłe komórki macierzyste (somatyczne), znajdujące się w tkankach organizmów dojrzałych (również i tych młodych).

Komórki macierzyste są tymi najbardziej podstawowymi, pierwotnymi komórkami organizmu, biorącymi udział w tworzeniu różnorakich tkanek. Wykazują zdolność do nieskończonej liczby podziałów. Każda z takich komórek tworzy wówczas kolejne komórki macierzyste, mogące się następnie przekształcać w komórki innego rodzaju. Na przykład komórki skóry, wątroby czy mózgu. Można zatem hodować na ich bazie inne wyspecjalizowane komórki - żeby zastąpić nimi chore narządy czy tkanki. Istnieje wiele typów komórek macierzystych różniących się między sobą np. zdolnością do tworzenia innych tkanek czyli różnicowania się w komórki innych typów.
Komórki takie znajdują się praktycznie w całym organizmie, jednak najwięcej z nich znajduje się w szpiku kostnym, krwi, oraz tkance tłuszczowej czy mięśniowej. Idealnym źródłem jest też tzw. krew pępowinowa. Budzi ona mnóstwo wątpliwości. Wielu rodziców zastanawia się, czy warto zdeponować w banku krwi pobraną podczas porodu krew pępowinową swojego dziecka. Jakie są koszty takiego przedsięwzięcia i czy aby na pewno istnieje szansa na wyleczenie tą drogą ewentualnych przyszłych chorób potomka.
macierzyste1.jpg 
Krew pępowinowa nie jest jedynym znanym medycynie źródłem takich komórek. Znajdują się one również w szpiku kostnym oraz farmakologicznie zmobilizowanej krwi obwodowej. Właściwie większość dotychczasowych przeszczepień dokonywana była z szpiku i krwi obwodowej. Można by zatem spytać, czy warto przechowywać krew pępowinową, jeśli do wykorzystania nadają się komórki z innych, zdawałoby się, dostępniejszych, źródeł. Okazuje się jednak, że pobranie krwi pępowinowej jest najprostszym i najbezpieczniejszym sposobem ich pozyskania. Pobrany materiał jest przy tym wartościowszy i dający więcej możliwości.Według profesor Magdaleny Łętowskiej z Instytutu Hematologii w Warszawie komórki z krwi pępowinowej mają tę zasadniczą przewagę nad innymi, że są bardziej pierwotne i mają 10 razy większą moc regeneracji. Młodszymi komórkami łatwiej daje się "kierować", zmuszając je do bardziej efektywnej pracy. Ponadto sposób ten gwarantuje całkowitą zgodność tkankową, co eliminuje problem ewentualnego odrzucenia przeszczepu.
Pojawiają się jednak wątpliwości, czy krwi takiej jest zbyt mało, by w przyszłości wyleczyć dorosłego człowieka. To prawda, porcja krwi pępowinowej zawiera ok. 200 ml, a średnia objętość wystarcza do wyleczenia osoby ważącej do 40 kg. Ostatnio naukowcy z Hanoweru opracowali jednak sposób, który pozwala namnożyć komórki macierzyste in vitro zachowujące swoją zdolność do różnicowania.
Oponenci zwracają uwagę, że większość dotychczasowych przeszczepień to przeszczepienia autologiczne, czyli takie, w których biorcą jest osoba, od której pochodziły przeszczepione komórki. Jednak w przypadku niektórych białaczek nie można zastosować w terapii własnych komórek - ze względu na ryzyko, że wyniki leczenia będą wtedy gorsze, niż uzyskiwane do tej pory. Co do ewentualnej obecności komórek białaczki we krwi pępowinowej, nie ma na to wystarczających dowodów, zatem zdania naukowców są tutaj podzielone. Niekiedy możliwe jest pozyskanie komórek nawet ze szpiku kostnego lub krwi obwodowej osoby chorej, dla której mają być przeznaczone. Mimo to najlepsze ich źródło zawsze stanowi krew pępowinowa. Daje największą szansę na przyszłe wykorzystanie komórek macierzystych do regeneracji uszkodzonych tkanek organizmu. W tym przypadku jest najważniejsze, by była to własna krew chorego.
  komorkimacierzystechoroby.pngReasumując - wziąwszy pod uwagę aktualny stan wiedzy na temat przydatności deponowania komórek macierzystych z krwi pępowinowej w praktyce medycznej - zespół ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego pozytywnie zaopiniował pobieranie i deponowanie krwi pępowinowej.

Niestety, w Polsce jest to usługa nadal zbyt droga i jak się zdaje niewielu rodziców aktualnie na nią stać. Ponadto, zdaje się, daleko jeszcze od pojedynczych badań do ich standardowego wykorzystania w leczeniu za pomocą komórek macierzystych. Na szczęście światowy postęp medycyny w tej dziedzinie na tyle jest obiecujący, że szanse na to wraz z rozwojem badań z każdym rokiem będą coraz większe. Obecnie trwają intensywne badania nad wykorzystaniem ich w leczeniu choroby Alzheimera, Parkinsona, tocznia, chorób wątroby, poparzeń, uszkodzeń rdzenia kręgowego, dystrofii mięśniowej, stwardnienia rozsianego, zawału serca i udaru niedokrwiennego.
Szacuje się, że już w niedalekiej przyszłości przy pomocy ESC i somatycznych komórek macierzystych najprawdopodobniej uleczalne będą: nowotwory złośliwe, cukrzyca typu 1, choroba Parkinsona, pląsawica Huntingtona, celiakia, niewydolność serca, uszkodzenia mięśni i wiele innych chorób.
Komórki macierzyste dają możliwość swoistego "resetu" całego organizmu. Zatem nie będzie przesadą określenie ich "kluczem do długowieczności" oraz "medycyną XXI wieku.